Ads 468x60px

piątek, 21 czerwca 2013

Drugi projekt sutasz

Pierwsze koty za płoty, tym razem troszkę trudniejszy projekt, z którego jestem już bardziej zadowolona.


Początek prawie taki sam, ale koralik przyszyłam najpierw w połowie drogi naokoło. Po prawej stronie widać jak bardzo splątała się moja pierwsza nitka. Mimo tego czas wykonania tego etapu udało mi się zredukować o 50%, yupi :)


Duży koralik obszyłam rządkiem małych koralików. Było mi wygodniej zrobić to dwoma nitkami (a właściwie żyłkami wędkarskimi). Dla porównania pokazuję stan żyłki po tym etapie. Tylko przy samej igle widać splątania, które w miarę upływu czasu stawały się coraz wyraźniejsze. Jeżeli to staje się denerwujące, można taki kawałek odciąć.


A to efekt końcowy. Nie jest jeszcze idealnie, ale mnie się podoba. Teraz zostaje mi tylko podkleić odcięte sznureczki na lewej stronie a potem całą pracę zakleić od tyłu kawałkiem filcu (skórki akurat nie mam). I tym optymistycznym akcentem kończę na dzisiaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

 
Blogger Templates