Ads 468x60px

piątek, 5 lipca 2013

Szydełko c.d.

Jak wspomniałam w poprzednim poście, na pierwszy ogień poszło zrobienie kilku dodatkowych rzędów w serwetce. I tak jak przewidywałam, pofalowanie tudzież powyginanie pracy było już bardzo dobrze widoczne. 


Ok, niestety po wizycie w jednej z bodajże dwóch pasmanterii w mojej miejscowości nie udało mi się znaleźć pasującego kolorystycznie kordonka. Tak naprawdę to nie serwetka, ale zawieszka na choinkę tudzież, jeżeli zrobić taki element podwójnie i te części ze sobą połączyć, byłaby to ozdoba na bombkę. W takim razie czekając na wyprawę do większego miasta, wzięłam na warsztat inny wzór na szydełko z tego samego numeru Anny (12/2012).

Sam wzór jest o wiele prostszy niż ten poprzedni, ale znowu problemu dostarczyło mi rozgryzienie jednego typu oczka. Jego symbol to elipsa, moje YouTubowe śledztwo wskazało nazwę 'pęczek'. Ja bym nazwała to raczej bąbelkiem, ale najważniejsze że wiadomo o co chodzi. A co najśmieszniejsze, ten wzór wyszedł mi moim skromnym zdaniem naprawdę dobrze. Już od pierwszego rządka było widać, że ma to być kwadrat, a jego przekątne to właśnie bąbelki. Co prawda minimalnie się wygina, ale po przeprasowaniu i zszyciu z innymi częściami (np. w większy kocyk) nie powinno to być widoczne.


Swoją drogą małe spostrzeżenie: przy pruciu pracy na szydełku nitka często się 'zatrzymuje'. Prując próbki wzorów na drutach nie miałam z tym nigdy kłopotu. A tutaj już drugie prucie szydełkowe i ten sam problem. Jakby haczyk szydełka zaciągał włóczkę, mimo że przerabiając kolejne oczka wzoru w ogóle nie ma się wrażenia, że coś jest nie tak. Czy to tylko u mnie tak się robi? Albo robię coś nie tak?
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

 
Blogger Templates